środa, 6 stycznia 2016

Okupowani (Okkupert)


Dziś po raz pierwszy postanowiłem zrecenzować coś innego niż kolejną płytę. Dlaczego serial i dlaczego akurat ten? Powody są dwa: po pierwsze od dawna żaden serial tak mi się nie spodobał, a oglądam ich naprawdę sporo. Po drugie jakoś cicho o nim u nas. Podczas gdy zalewają nas zewsząd informacje o innych serialowych hitach, typu kolejny sezon „Gry o tron”, „Fargo” etc. „Okupowani” przechodzą bez echa, nie słychać zachwytów ani hejtów na jego temat. Jako, że wczoraj obejrzałem ostatni odcinek pierwszego sezonu, postanowiłem przybliżyć wam nieco fabułę tej najdroższej póki co, norweskiej produkcji serialowej. Jej akcja opiera się na powieści znanego autora kryminałów, Jo Nesbo. Wiem co sobie pomyśleliście: śnieg, smutek, dołujący klimat, szare krajobrazy w tle i niewyjaśniona zbrodnia – wypisz wymaluj klasyczny, skandynawski kryminał. Nic z tych rzeczy. Sam jakoś do popularnej w ostatnich latach literatury, pochodzącej z Północy nie potrafię się przekonać. I nie ważne czy chodzi o same książki, czy ich adaptacje filmowe i serialowe, czy nawet o filmy i seriale stylizowane na takie vide rodzime produkcje „Jeziorak”, „Wataha” czy „Pakt”. 


„Okupowani” to raczej thriller polityczny, którego akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w Norwegii okupowanej przez Rosję. Tło całej historii wygląda następująco: USA odkrywają ogromne pokłady gazu łupkowego na swoim terytorium, przez co ropa przestaje odgrywać pierwszorzędną rolę w ich polityce. Co za tym idzie wycofują się całkowicie z Bliskiego Wschodu i innych regionów świata, rezygnując z dotychczasowego aktywnego zaangażowania w sprawy międzynarodowe na rzecz polityki izolacjonizmu. Na Bliskim Wschodzie wybucha wojna wszystkich ze wszystkimi. Unia Europejska, największy konsument światowych zasobów ropy zostaje odcięty od ich głównego źródła. W tej sytuacji jedynym dostawcą ropy na europejski rynek pozostaje Norwegia. Ale w tym kraju do władzy dochodzi partia Zielonych, która postanawia skończyć z wydobyciem tego surowca i przestawić się na energię odnawialną. Na resztę Europy pada blady strach, bo nagle traci dostęp do podstawowego źródła energii. Dlatego też przywódcy UE dogadują się Rosją, która wysyła swoje wojska w celu zajęcia norweskich platform wydobywczych. Tym samym kraj, zdradzony przez dotychczasowych sojuszników, dostaje się pod okupacje rosyjską. Brzmi mało prawdopodobnie? Ocenę, na ile taki scenariusz jest realny pozostawiam Wam. Przypominam tylko, że jak zaczynała się rewolucja na Ukrainie, też nikt nie wierzył, że Rosjanie odważą się wkroczyć na jej terytorium. Ale nie o tym miałem pisać. 


Głównym bohaterami serialu jest wiele postaci, m.in. premier osamotnionego, opuszczonego przez sojuszników kraju, którego ciężkie położenie skłania do podejmowania coraz trudniejszych decyzji; jego ochroniarz, któremu uda się nawiązać dobre relacje z władzami okupacyjnymi, dzięki którym stanie się głównym łącznikiem między rządem a Rosjanami. Jest także niepokorny dziennikarz (tfu, jak to brzmi w dzisiejszej Polsce!), który prowadzi działalność często na granicy prawa, ujawniając niewygodne dla władz fakty, oraz jego żona, właścicielka restauracji, która staje się ulubionym miejscem Rosjan. Jest też norweski ruch oporu, który, w miarę jak Rosjanie „dokręcają śrubę”, zyskuje sobie coraz większą popularność wśród obywateli, i dokonuje coraz śmielszych akcji, godzących w narzucony przez okupanta porządek publiczny. Poza ciekawą fabułą, świetną produkcją i dobrym aktorstwem, film w interesujący sposób ukazuje jak teoretycznie mogłaby dziś wyglądać okupacja europejskiego, wysoko rozwiniętego kraju. Okupacja, podczas której ulicami nie jeżdżą czołgi, nie maszerują uzbrojone oddziały a życie codzienne przeciętnego obywatela nie zmienia się w znaczący sposób. W dzisiejszej, nękanej kolejnymi kryzysami Europie temat wydaje się tym bardziej godny uwagi. Zachęcam do obejrzenia i z niecierpliwością czekam na kolejny sezon. Serial można było obejrzeć na Ale Kino+, obecnie cały sezon jest już dostępny w sieci.
PS: Jako ciekawostkę dodam, że w kilku odcinkach wystąpił znany polski aktor Krzysztof Pieczyński.